To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez opiekunów: czy to będzie bolało? I w pełni zrozumiałe – przecież nikt nie chce fundować swojemu pupilowi stresującego doświadczenia.
Cienkie jak włos
Punkty akupunkturowe stymuluje się specjalnymi, bardzo cienkimi igłami – są one nawet kilka razy cieńsze niż te używane przy zwykłych zastrzykach. Dla porównania: igła do iniekcji może mieć 0,6–0,9 mm średnicy, a igły akupunkturowe to zaledwie 0,16–0,30 mm. Większość zwierząt nawet nie zauważa momentu wkłucia, a jeśli już – reaguje krótkim drgnięciem skóry, jakby od ukąszenia komara.
Co czuje zwierzę podczas zabiegu?
Po wkłuciu igieł wiele zwierząt wyraźnie się relaksuje – kładą się, przymykają oczy, a niektóre nawet zasypiają. To możliwe dzięki aktywacji układu przywspółczulnego, odpowiedzialnego za stan odprężenia i regeneracji.
W trakcie zabiegu zwierzę może odczuwać:
- ciepło lub mrowienie wokół igieł,
- rozluźnienie napiętych partii mięśni,
- ulgę w bólu (często zauważalną już po pierwszej sesji).
A jeśli mój pies lub kot jest bardzo wrażliwy?
W przypadku wrażliwych, pobudliwych albo starszych pacjentów wszystko robimy spokojnie i w tempie dopasowanym do zwierzaka. Czasem zaczynamy od krótszego zabiegu i mniejszej liczby punktów, a jeśli trzeba – pierwsza wizyta może być zapoznawcza, bez użycia igieł.
Można też zastosować delikatniejsze formy stymulacji, jak laseropunktura czy akupresura, czyli stymulacja punktów za pomocą dotyku. Działają one w podobny sposób, ale są zupełnie bezinwazyjne. Najważniejsze jest zawsze to, by zwierzak czuł się bezpiecznie i komfortowo
Zwierzę nie boi się igieł – człowiek czasem tak
Często większy stres odczuwa opiekun niż sam pacjent. W rzeczywistości 95% zwierząt bardzo dobrze znosi zabiegi akupunktury, a wielu opiekunów jest zaskoczonych, jak spokojnie ich pupil reaguje już przy pierwszym spotkaniu.

