To jedno z trudniejszych doświadczeń, jakie mogą spotkać opiekuna. Patrzysz, jak Twój pies nagle traci kontrolę nad ciałem: drgawki, piana z pyska, dezorientacja po ataku. I czujesz bezradność, bo nie wiesz, co zrobić, żeby mu ulżyć.
Jeśli jesteś tutaj, prawdopodobnie szukasz czegoś więcej niż samych leków. Może leki działają, ale nie do końca. Może ataki wróciły. A może po prostu chcesz wiedzieć, czy jest coś jeszcze, co możesz dla swojego psa zrobić.
Odpowiem uczciwie.
Czym w ogóle jest padaczka u psa?
Padaczka to zaburzenie neurologiczne polegające na niekontrolowanych wyładowaniach elektrycznych w mózgu. Objawia się napadami – od łagodnych (nagłe wpatrywanie się w przestrzeń, dziwne zachowanie) po ciężkie (upadek, drgawki całego ciała, utrata przytomności).
Przyczyny mogą być różne. U młodych psów między 6. miesiącem a 6. rokiem życia najczęściej mówi się o padaczce idiopatycznej – czyli genetycznej, bez konkretnej choroby w tle. U starszych psów napady częściej sygnalizują coś innego: guza mózgu, chorobę metaboliczną, stan zapalny, udar.
Dlatego pierwszym krokiem zawsze jest diagnoza weterynaryjna – najlepiej neurologiczna. Akupunktura nie zastępuje tego etapu.
Co widzi TCVM, patrząc na psa z epilepsją?
Tradycyjna Chińska Medycyna Weterynaryjna (TCVM) patrzy na padaczkę przez zupełnie inny pryzmat niż medycyna konwencjonalna. Nie szuka jednej przyczyny – szuka wzorca zaburzeń w całym organizmie.
Dwa najczęstsze wzorce:
Wewnętrzny wiatr z ogniem wątroby – pies pobudliwy, napady nasilają się wiosną lub w stresie, często gorące uszy i kręgosłup w dotyku, czerwony lub fioletowy język. Napady mogą wiązać się z agresją, szczekanem w nocy, zmiennością nastroju.
Niedobór esencji nerek – dotyczy częściej młodych psów lub tych z genetycznym tłem. Napady pojawiają się wcześnie, język blady.
Te wzorce nie wykluczają diagnozy konwencjonalnej – one po prostu pokazują, gdzie w organizmie jest nierównowaga i jak można go wesprzeć.
Czy akupunktura faktycznie może zmniejszyć napady?
To pytanie, które słyszę bardzo często. I rozumiem sceptycyzm.
Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: to nie jest tylko teoria. Badania nad zastosowaniem akupunktury i elektroakupunktury w schorzeniach neurologicznych u małych zwierząt dają obiecujące wyniki – szczególnie w zakresie poprawy funkcji neurologicznych i zmniejszenia częstości napadów.
Akupunktura nie „wyłącza” padaczki jak przełącznik. Działa inaczej – reguluje układ nerwowy, wspiera funkcje wątroby i nerek (które w TCVM mają kluczowe znaczenie dla schorzeń neurologicznych), zmniejsza napięcie i pobudzenie. U wielu psów z epilepsją obserwuje się dłuższe przerwy między napadami, łagodniejszy przebieg ataków i lepsze samopoczucie między nimi.
Najlepsze efekty daje połączenie leczenia konwencjonalnego z akupunkturą – nie jedno zamiast drugiego.
Dla jakich psów ma to sens?
Akupunktura jako wsparcie przy padaczce sprawdza się szczególnie gdy:
- leki kontrolują napady, ale nie do końca
- chcesz zmniejszyć dawkę leków (zawsze pod kontrolą neurologa)
- pies źle toleruje farmakoterapię
- napady mają tło stresowe lub emocjonalne
- zależy Ci na holistycznym podejściu do zdrowia pupila
Jak wygląda taka wizyta w praktyce?
Przed pierwszą wizytą proszę o przesłanie dokumentacji medycznej i wypełnienie ankiety o pacjencie – chcę wiedzieć jak najwięcej o Twoim psie, zanim się spotkamy.
Na miejscu przeprowadzam dokładną diagnozę według TCVM: oglądam język, badam tętno, pytam o zachowanie, rytm snu, temperament, reakcję na zimno i ciepło. Każdy pies jest inny i każdy wymaga indywidualnie dobranego zestawu punktów.
Akupunktura przy epilepsji to zazwyczaj seria kilku zabiegów – efekty budują się z każdą sesją.
Jeśli Twój pies ma napady i szukasz wsparcia, napisz do mnie. Chętnie porozmawiam o tym w jaki sposób mogę pomóc.

